Gwałtem wbiła78 i moja nienagrodna szkoda79.

Ani mi teraz łacno80 dowiadać sie o tym81,

Jaka mię z płaczu82 mego czeka cześć na potym83.

Nie chciałem żywym śpiewać, dziś umarłym muszę,

A cudzej84 śmierci płacząc, sam swe kości suszę85.

Prózno to86; jakie szczeście87 ludzi naszladuje88,

Tak w nas albo dobrą myśl89, albo złą sprawuje.

O prawo krzywdy pełne! O znikomych cieni90

Sroga, nieubłagana, nieużyta91 ksieni92!

Tak li moja Orszula, jeszcze żyć na świecie