Gdy Żyd Wieczny Tułacz, domawiał tych słów, przybyliśmy na miejsce spoczynku i nieszczęśliwy włóczęga przepadł gdzieś w górach.
Rebeka nie zagadywała już księcia o religię, ponieważ chciała jednak poznać to, co nazywała jego systemem, schwyciła pierwszą sposobność i zarzuciła go zapytaniami.
— Pani — odparł Velasquez — jesteśmy jako ślepi, którzy potykając się o rogi niektórych domów, znają końce kilku ulic, wszelako nie należy pytać ich o plan całego miasta. Ponieważ jednak nastajesz na mnie, będę usiłował dać ci pewne pojęcie o tym, co zowiesz moim systemem, co zaś ja sam nazywam raczej sposobem zapatrywania się na rzeczy.
Wszystko zatem, co nasze oko obejmuje, cały widnokrąg rozciągający się u stóp gór, nareszcie całą naturę dostrzegalną za pomocą naszych zmysłów możemy podzielić na materię martwą i organiczną.Materia organiczna różni się od martwej organami, należy jednak zupełnie do niego i składa się z tych samych pierwiastków. Tak więc moglibyśmy znaleźć w tej skale lub w tym trawniku takie same pierwiastki, z jakich pani się składasz. W istocie, masz pani wapno w swoich kościach, krzemionkę w ciele, alkalia w żółci, żelazo w krwi, sól w łzach. Części tłuszczowe składają się z kombinacji materii palnych z pewnymi pierwiastkami powietrza. Nareszcie, gdyby panią wsadzono do pieca chemicznego, można by cię sprowadzić do stanu flaszeczki szklanej; gdyby zaś dodano do ciebie metalicznego wapna, otrzymalibyśmy w wypadku piękny materiał do teleskopu.
— Przedstawiasz mi książę zachwycający obraz — rzekła Rebeka — proszę cię, racz mówić dalej.
Velasquez mniemał, że sam nie wiedząc kiedy, powiedział jakąś grzeczność pięknej Żydówce, uchylił więc z wdziękiem kapelusza i tak ciągnął dalej:
— Widzimy w pierwiastkach martwych materii niepohamowany popęd, jeżeli nie do organizmu to przynajmniej do kombinacji. Pierwiastki łączą się, rozdzielają, aby znowu łączyć z innymi. Przybierają pewne kształty; myślano by, że stworzone są do bytu organicznego, wszelako same przez się nie mogą się organizować i bez iskry zapładniającej nie zdołają przejść do innego rodzaju kombinacji, którego ostatecznym wypadkiem jest życie.
Podobnie jak fluid magnetyczny, życie, spostrzegamy tylko w jego skutkach. Pierwszym skutkiem jest zatrzymanie w ciałach organicznych fermentacji wewnętrznej, które nazywamy zepsuciem. Zaczyna się ono w ciałach organicznych, skoro tylko życie je opuści.
Życie długo może ukrywać się w płynie, jak na przykład w jajku lub też w materii stałej, i stąd dopiero rozwija się w przyjaznych okolicznościach.
Życie krąży po wszystkich częściach ciała, nawet w płynach, we krwi, która psuje się, dobyta z naszych żył.