Kilka tych słów, objaśniło mi moje położenie. Widziałem, że trzeba było wyrzec się spoczynku i posępna niespokojność, nieodstępna towarzyszka wszystkich skarbów, owładnęła moim umysłem.

Było już późno, nieznajomy zaprosił mnie do siebie, kazał zastawić wieczerzę, następnie zamknął starannie drzwi i padając przede mną na kolana, rzekł:

— Władco jaskini, przyjmij mój hołd; ale jeżeli uchybisz twoim obowiązkom, zamorduję cię jako Billah-Gomelez zamordował niegdyś Sefiego.

Poprosiłem mego nadzwyczajnego wasala, aby raczył podnieść się, usiąść i opowiedział mi, kim jest. Nieznajomy, posłuszny moim życzeniom, zaczął w te słowa:

Historia rodu Uzedów

Ród nasz jest jednym z najdawniejszych w świecie, ale ponieważ nie lubimy szczycić się naszym pochodzeniem, poprzestajemy więc na wywodzeniu naszego początku od Abiszuaha, syna Fineasza, wnuka Eleazara i prawnuka Aarona, który był bratem Mojżesza i wielkim kapłanem Izraela. Abiszuah był ojcem Bukiego, dziadem Uzego, pradziadem Serajaha, prapradziadem Merajota, który był ojcem Amariaha, dziadem Achimanza i pradziadem Azariaha drugiego.

Azariah był wielkim kapłanem sławnej świątyni Salomona i pozostawił po sobie pamiętniki, które kilku z jego potomków dalej prowadziło. Salomon tyle uczyniwszy dla czci Adonaj, zbezcześcił nareszcie swoją starość, pozwalając swoim żonom publicznie oddawać cześć bałwanom. Azariah, chciał z początku groźnie wystąpić przeciw tej zbrodniczej bezbożności, ale namyślił się i pojął, że monarchowie na starość muszą przecie mieć jakieś względy dla swoich małżonek. Przez szpary więc patrzył na nadużycia, którym nie mógł zapobiec i umarł wielkim kapłanem.

Azariah był ojcem Amariaha drugiego, dziadem Sadoka, pradziadem Achituba, prapradziadem Szalluma, który był ojcem Szylkiaha, dziadem Azariaha trzeciego, pradziadem Serujaha i prapradziadem Jozedeka zaprowadzonego do niewoli babilońskiej.

Jozedek miał brata młodszego nazwiskiem Obadjah242, od którego my właśnie pochodzimy. Ten nie miał jeszcze piętnastu lat, gdy oddano go do orszaku paziów i zamieniono mu nazwisko na Sabdek243. Byli tam i inni młodzi Hebrajczycy, którym także pozmieniano nazwiska. Czterech spomiędzy nich nie chciało jadać z kuchni królewskiej z powodu nieczystości mięs, jakie w niej gotowano; żywili się więc korzonkami i wodą, niemniej jednak byli tłuści, Sabdek sam zjadał przeznaczone dla nich potrawy, pomimo to jednak coraz bardziej chudł244.

Nabuchodonozor był wielkim monarchą, ale może nieco zbyt pobłażającym swej dumie. Widział był w Egipcie kolosy na sześćdziesiąt stóp wysokości, polecił więc aby wykuto jego posąg tego samego rozmiaru i ozłocono go, a następnie rozkazał wszystkim padać przed nim na kolana. Młodzi hebrajczycy, którzy nie chcieli jeść mięsa nieczystego, również odmówili bicia posągowi pokłonów. Sabdek, nie zważając na to, gorliwie się kłaniał, nadto we własnoręcznych pamiętnikach przykazał swoim potomkom, aby zawsze kłaniali się przed królami, ich posągami, ulubieńcami, kochankami, a nawet przed ich pieskami. Obadjah, czyli Sabdek, był ojcem Salatiela żyjącego za czasów Kserksesa, którego powinniście nazywać Szyroesem, Żydzi zaś nazywali Ahaszejrysem. Król ten perski miał brata nazwiskiem Aman, człeka dziwnie dumnego i wyniosłego. Aman ogłosił, że kto tylko nie zechce bić mu pokłonów, zostanie powieszony. Salatiel pierwszy padał przed nim na twarz, gdy zaś powieszono Amana, Salatiel znowu pierwszy kłaniał się przed Mardochejem. Salatiel był ojcem Malachiela i dziadem Zafada, który mieszkał w Jerozolimie, właśnie gdy Nehemias był rządcą miasta. Kobiety i dziewczęta żydowskie nie były bardzo zachwycające, przekładano nad nie Moabitki i Aszodanki. Zafad zaślubił dwie Aszodanki. Nehemias przeklął go, wytłukł pięściami, a nawet, jak sam ten święty człowiek mówi w swojej historii, wyrwał mu garść włosów z brody. Wszelako Zafad w pamiętnikach swoich poleca swoim potomkom, aby wcale nie zważali na zdanie Żydów, gdy im się inne jakieś kobiety podobają.