„Jako oficer wojsk francuskich uczestniczyłem w oblężeniu Saragossy. W kilka dni po zdobyciu miasta, zapuściwszy się w dość odległą dzielnicę, zwróciłem uwagę na niewielki, ładnie zbudowany domek, którego, jak mi się zdawało, Francuzi nie zdążyli jeszcze splądrować.

Zdjęty ciekawością, zbliżyłem się i zastukałem w drzwi. Okazało się, że nie są zamknięte, pchnąłem je więc lekko i wszedłem do środka. Wołałem, szukałem — nie znalazłem nikogo. Odniosłem wrażenie, że wnętrze ogołocone jest z cenniejszych przedmiotów; na stołach i w szafach pozostały jedynie błahe drobiazgi. Tylko na podłodze, w kącie, zauważyłem kilka zapisanych zeszytów. Przejrzałem ich zawartość. Był to rękopis hiszpański; jakkolwiek bardzo słabo znałem ten język, to przecież zdołałem pojąć, żem znalazł rzeczy zajmującą: rękopis zawierał historie o kabalistach, zbójcach i upiorach. Lektura niezwykłych opowieści zdała mi się nader stosowną dla oderwania umysłu od trudów wojennej wyprawy. Osądziwszy, że rękopis utracił na zawsze prawowitego właściciela, bez wahania wziąłem go ze sobą.

Po pewnym czasie zmuszeni byliśmy opuścić Saragossę. Nieszczęściem znalazłem się z dala od głównego korpusu armii i wraz z moim oddziałem wpadłem w ręce nieprzyjaciela. Mniemałem, że wybiła moja ostatnia godzina. Gdy dotarliśmy tam, dokąd nas prowadzono, Hiszpanie zaczęli odbierać nam nasze rzeczy. Prosiłem o pozwolenie zatrzymania jednego tylko przedmiotu, który zresztą nie mógł przedstawiać dla nich żadnej wartości, a mianowicie znalezionego przeze mnie rękopisu. Początkowo robili mi niejakie trudności, na koniec zwrócili się o radę do kapitana. Ten, rzuciwszy okiem na zeszyty, osobiście mi podziękował za ocalenie dzieła, do którego przywiązywał wielką wagę, rękopis bowiem zawierał historię jednego z jego przodków. Wyjaśniłem, w jaki sposób szedłem w posiadanie cennych zeszytów. Hiszpan wziął mnie do swej kwatery, dobrze się ze mną obchodził i zatrzymał na dłuższy pobyt. Uproszony przeze mnie, tłumaczył rękopis na francuski, ja zaś wiernie zapisywałem jego słowa”.

Wprowadzenie to sytuuje w czasie „odnalezienie” rękopisu podczas kampanii hiszpańskiej Napoleona, którego wojska pod dowództwem Jeana Lannesa oblegały Saragossę dwukrotnie między 15 czerwca 1808 r. a 21 lutego 1809 r. Tymczasem, jak podkreślają współcześni badacze francuscy pism Jana Potockiego, tytuł powieści w znanej obecnie formie: Rękopis znaleziony w Saragossie nosi już porzucona wersja tekstu z 1804 r.

4. las gitanas de Sierra Moréna quieren carne de hombres (hiszp.) — Cyganie z Sierra Morena lubią mięso ludzkie; albo właściwie: Cyganki z Sierra Morena lubią męskie (a. ludzkie) ciało. [przypis edytorski]

5. Jakub z Composteli (zm. 43/44) — Jakub Większy, jeden z apostołów Jezusa Chrystusa, syn Zebedeusza i Salome, starszy brat Jana Ewangelisty, męczennik i święty Kościoła, patron Hiszpanii i Portugalii, którego szczególny kult rozwinął się w Santiago de Compostela. [przypis edytorski]

6. zbiry (daw.) — członkowie straży; w innym wyd. tegoż tłumaczenia: łucznicy. [przypis edytorski]

7. zbiry Świętej Hermandady — członkowie hermandady; od hiszp.: hermandad: bractwo, powstałe w średniowieczu bractwa, rodzaj samoobrony czy milicji miejskich mających początkowo bronić pielgrzymów i tras ich wędrówek (miast i osad słynących cudami itp.) przed bandytami, ale także samowolą najemnych żołnierzy czy szlachty, właścicieli ziemskich; z czasem bractwa podporządkowane zostały władzy centralnej i służyły do ściągania podatków oraz egzekwowania poboru do wojska; instytucja zrzeszająca bractwa Santa Hermandad (hiszp.: święte bractwo) istniała do 1835 r. [przypis edytorski]

8. Don Phêlipe quinto (hiszp.) — Filip V (1683–1746), król Hiszpanii z dynastii Burbonów, panował w l. 1700–1724, następnie abdykował na rzecz swego syna Ludwika I, by po jego śmierci wrócić na tron hiszpański w l. 1724–1746. [przypis edytorski]

9. razem (daw.) — tu: zarazem, jednocześnie. [przypis edytorski]