Apoloniusz zapamiętał czas biesiady i gdy goście zebrali się, wszedł do komnaty, mówiąc:

— Gdzież jest piękna gospodyni tej uczty?

— Jest tu, niedaleko — odpowiedział Menip, po czym wstał nieco zapłoniony.

Apoloniusz tak dalej mówił:

— To złoto, srebro i ozdoby tej komnaty do kogo należą? Do ciebie czy do tej kobiety?

— Do tej kobiety — rzekł Menip — ja prócz mego płaszcza filozofskiego, nic więcej nie posiadam.

Wtedy Apoloniusz, zwracając się do biesiadników:

— Czy widzieliście kiedy ogrody Tantala, które są, a przecież nie są?

— Widzieliśmy je w Homerze — odpowiedzieli — gdyż sami nie zstępowaliśmy do piekieł.

Naówczas Apoloniusz rzekł im: