Ostatnio występował ks. Okoń w Tarnobrzegu 8 września 1925 roku. W dniu tym, gdy w tutejszym klasztorze oo. Dominikanów przypada odpust na Matkę Boską Siewną, miał się tu odbyć wielki zjazd Chłopskiego Stronnictwa Radykalnego, które narodziło się właśnie w Tarnobrzegu pod pomnikiem Bartosza Głowackiego. Przybył wówczas do Tarnobrzega ks. Okoń z posłami swego stronnictwa, przybyła gromada jego zwolenników, głównie z Lubelszczyzny, ze sztandarami zielono-czerwonymi i wieńcami. Jednakże ludność okoliczna, zgromadzona tłumnie na odpuście, zajęła nieprzyjazne stanowisko wobec zapowiedzianego zjazdu. Ks. Okoń z trudnością przedostał się ze swym otoczeniem pod pomnik, następnie zaś nie był w stanie stamtąd przemawiać z powodu skierowanych do niego ostrych wykrzykników i wielkiej wrzawy. Nie mógł więc dojść do głosu tam, gdzie niedawno jeszcze bezwzględnie panował, gdzie nikt nie śmiał mu się przeciwstawić. Zgromadzenie przeniosło się na pastwisko za miastem. Ale i tam nie mogło się spokojnie odbywać z powodu wrogiego zachowania się miejscowej ludności.

Cały więc zjazd, przygotowany z wielkim nakładem zabiegów i kosztów, nie tylko nie przywrócił wpływów ks. Okonia w Tarnobrzeskiem, ale, przeciwnie, stał się klęską dla niego. Okazało się bowiem naocznie, że Stronnictwo jego u kolebki zanikło, ostudziło to więc zapał tych, którzy z innych stron na zjazd przybyli. Niedługo całe Chłopskie Stronnictwo Radykalne rozbiło się, przy czym przywódcy jego, posłowie, obrzucali się różnymi oskarżeniami. W ostatnich zaś wyborach w roku 1928 nie przeprowadziło do sejmu żadnego kandydata, przepadł też założyciel Stronnictwa, ks. Okoń.

W niepodległym państwie polskim podniosło się znaczenie warstw ludowych, w szczególności włościaństwa, a zmalało znaczenie i wpływy dawnej arystokracji rodowej. Widocznym to było w życiu codziennym, społecznym i politycznym, wszędzie usuwali się w cień przedstawiciele arystokracji, a wysuwali się naprzód ludzie nowi z warstw ludowych. Nie spełniło się więc to, czego obawiali się dawniej ciemni chłopi, że z powstaniem Polski powróci panowanie szlachty i pańszczyzna. Przeciwnie Rzeczpospolita Polska uznała w konstytucji równość wszystkich obywateli wobec prawa, nie uznaje przywilejów rodowych ani stanowych, jak również żadnych herbów, tytułów rodowych i innych, z wyjątkiem naukowych, urzędowych i zawodowych.

W początku ustał też rozrost Żydów i widoczne było cofanie się ich z zajętych przez nich placówek. Pod wpływem rozruchów wiejskich, które w znacznej części przeciwko nim się kierowały, porzucali wsie, wyprzedawali tam lub wydzierżawiali swoje grunta, opuszczali karczmy i wyjeżdżali do miast. W ten sposób prawie wszystkie wsie w powiecie w krótkim czasie odżydziły się i za wolnej Polski kilkadziesiąt karczem żydowskich w powiecie, jaskiń wszelkiego zepsucia, upadło. Także w miastach mniejszych Żydzi utracili wtedy niektóre handle, szczególnie monopolowe — jak składnice tytoniu — na rzecz inwalidów wojennych, sprzedawali też swoje realności i wynosili się do większych miast lub za granicę. Tak wiec wówczas w Tarnobrzegu pięć domów w rynku przeszło w ręce chrześcijan. W ogóle Żydzi stali się wtedy ustępliwsi i szukali zbliżenia się i oparcia u ludności chrześcijańskiej.

Głośnym było np. że w roku 1920 przeszła na wiarę katolicką Żydówka, wdowa Brandla Perlmutter z Mokrzyszowa, razem ze swoimi dwoma małymi synami. Uroczystość chrztu odbyła się w kościele parafialnym w Miechocinie, a z wychrzcianką ożenił się niedługo parobczak z Mokrzyszowa. W następnym roku siostra Brandli, Necha, przeszła również na wiarę katolicką, chrzest odbył się w kaplicy zakładu wychowawczego w Mokrzyszowie, a w tydzień potem odbył się ślub przechrzcianki z synem jednego z gospodarzy w Mokrzyszowie. Pierwszy i drugi chrzest odbył się bez przeciwdziałania i przeszkód ze strony Żydów.

*

Po wskrzeszeniu państwa polskiego nastąpił wielki rozrost szkół w Tarnobrzegu. W roku 1920 podzielona została pięcioklasowa szkoła tarnobrzeska mieszana na męską i żeńską, a równocześnie zostały one zamienione na sześcioklasowe. W roku 1924 obie te szkoły przekształcone zostały na siedmioklasowe. W tymże czasie państwowa szkoła realna przemienioną została na gimnazjum, a zarazem wzmógł się napływ młodzieży do tej szkoły. W roku 1920 powstało w Tarnobrzegu prywatne seminarium nauczycielskie żeńskie, które z każdym rokiem rozwijało się, tak że po pięciu latach miało pełną liczbę kursów i uzyskało prawa państwowe.

Na uwagę zasługuje szkoła uzupełniająca przemysłowa, założona w roku 1899, a za czasów polskich przekształcona na „Dokształcającą szkołę zawodową”. Uczęszcza do niej w godzinach wieczornych przeszło stu uczniów rzemieślniczych i kupieckich, w tym trzy czwarte Polaków, jedna czwarta Żydów, w wieku od szesnastu do osiemnastu lat. Szkoła ta przyczynia się do podniesienia stanu rękodzielniczego i kupieckiego.

Rozwój szkolnictwa jest tu szczególnie widoczny, podobnie jak w całej Polsce, gdy się zestawi stan szkół teraźniejszy i sprzed lat kilkudziesięciu. W Tarnobrzegu np. przed rokiem 1865, tj. przed sześćdziesięciu paru laty, była zaledwie mała szkółka, mieszcząca się w wynajętym budynku, o jednej sali szkolnej, o jednym nauczycielu z liczbą dzieci nie przekraczającą stu, dziś zaś — nie licząc szkół żydowskich — są tu dwie szkoły powszechne, gimnazjum, seminarium, dokształcająca szkoła zawodowa, niektóre z tych szkół mieszczą się we własnych budynkach, wszystkie one obejmują razem prawie czterdzieści sal szkolnych, liczą razem prawie półtora tysiąca młodzieży, uczy w nich pięćdziesiąt sił nauczycielskich, zaopatrzone są w różne pomoce naukowe i pracują nad wychowaniem młodego pokolenia w wolnej niepodległej Polsce.

*