Wskazują jeszcze na inne zjawiska świata starożytnego. I tak na cyników — kierunek Nietzschego nazwano po prostu „neocynizmem”. Inni wskazują na sceptyków, np. na owego Anaksarcha (nauczyciela Pyrrona), który towarzyszył Aleksandrowi Wielkiemu w jego wyprawach i utwierdzał go w późniejszych, mniej świetnych latach jego życia, w urojeniu, iż jest nadczłowiekiem i że ma prawo stanąć ponad wszelkimi względami.
Inni wskazują na pewne zjawiska średniowiecza, zwłaszcza na asasynów, do których sam Nietzsche wyraźnie nawiązuje; wszak często przytacza ich hasło: nie ma prawdy, wszystko wolno.
Znowu inni wskazują na postacie odrodzenia, wśród których sam Nietzsche szukał wzorów swych „nadludzi”, więc na Machiawela37, dalej na Agryppę z Nettesheim, na Montaigne’a. Wielu innych widzi w Hobbesie38 poprzednika Nietzschego.
Innych poprzedników wymieniają pośród przedstawicieli filozofii oświecenia wieku XVIII; wymieniają więc Anglika Mandeville’a, Francuza de la Mettrie i jego ucznia, markiza de Sade39, albo też Vauvenarguesa. We Francji działał też ów mąż, z którym Nietzsche często bywa porównywany: Rousseau, nawołujący do powrotu na łono natury z manowców i z dekadencji hiperkultury.
A także w Niemczech panował wówczas ruch, który zestawia się z Nietzschem: okres burzy i wrzenia, okres geniuszów z ich moralnością geniuszów, kierunek, który nie był też całkiem obcy Goethemu40.
Nie brak też podobnych zjawisk w wieku XIX: należy tu zwłaszcza występujący w związku z Fichtego41 nauką o jaźni romantyzm, którego typowym wyrazem stał się osławiony romans Schlegla Lucynda. Inni wskazują też na „Młode Niemcy”, na młodzieńczą powieść Gutzkowa Wally, na Mundta Madonnę i inne.
Bardzo często zestawia się Nietzschego z Maksem Stirnerem42, który przy pomocy dialektyki Heglowskiej43 wyszydzał filozofię ludzkości Feuerbacha i w miejsce abstrakcyjnej „ludzkości” postawił konkretną, indywidualną jaźń. Uczynił to w książce, obecnie znowu bardzo rozpowszechnionej, pod tytułem Jedyny i jego własność, która stała się ewangelią tak zwanych „szlachetnych anarchistów”; z ich przywódcą Kropotkinem44 również już zestawiano Nietzschego.
Oto niewątpliwie bogaty i ciekawy spis poprzedników Nietzschego; widzimy z niego zarazem, że nie wolno nam w Nietzschem upatrywać tylko obłąkańca, lub, jak to czynią niektórzy, potępieńca. Nietzsche jest raczej przedstawicielem kierunku, który zawsze od czasu do czasu zjawia się znowu w dziejach kultury, zwykle jako skrajna reakcja przeciw jednostronnemu i przesadnemu autorytetowi, przyznawanemu poprzednio społeczeństwu ludzkiemu i wymaganiom kulturalnym, które ono stawia jednostce, jednym słowem, jako reakcja natury przeciw kulturze.
Nie zajmę się jednak teraz tym faktem bliżej, lecz zwracam się do charakterystyki i wyjaśnienia tego, co dla filozofii Nietzschego jest znamiennym. Nietzsche istotnie styka się w wielu punktach z wyliczonymi powyżej poprzednikami, ale nie jest żadnemu z nich zupełnie równy; mimo tego pokrewieństwa jest on naturą na wskróś oryginalną. Niewątpliwie Nietzsche, znając gruntownie filozofię grecką, umiał lepiej od wielu innych ocenić znaczenie sofistyki greckiej; niewątpliwie poznał, zwłaszcza pod wpływem Jakuba Burckhardta45, odrodzenie z jego indywidualizmem i nauczył się je cenić; ale wszystkie te i jeszcze inne okoliczności nie były źródłem jego nauki, lecz sprzyjały tylko jego własnemu rozwojowi wewnętrznemu. A ten rozwój wewnętrzny odbywał się zupełnie na swój własny sposób. Otóż spróbuję wykazać, na podstawie jakich założeń rozwój ten się dokonywał właśnie tak, jak się nam przedstawia. Chciałbym więc wyjaśnić, jak należy tę osobliwą naukę Nietzschego rozumieć na tle jej najgłębszych i najistotniejszych pobudek.
*