I wyszli razem.

— Chcesz, żebym z tobą poszedł po szkole? — zapytał się Dżek.

— Dobrze — powiedziała Nelly.

I Dżek żałuje, że się zapytał. Bo właściwie chłopcy wracają do domu z chłopcami, a dziewczynki z dziewczynkami. Chyba że jaka siostra albo kuzynka. Jedna tylko Betty goni się z chłopcami na ulicy i nic sobie z niczego nie robi.

Więc po lekcjach wyszli razem i okazało się, że Dżek przechodzi obok domu, gdzie Nelly mieszka. Bo można skręcić w pierwszą albo w drugą ulicę — i wcale nie jest dalej.

Na drodze już zaczęli rozmawiać naprawdę.

Więc brat Nelly został u dziadków na wsi, a do nich sprowadzi się ciotka, która będzie szyła razem z mamusią. Mama sprzedała orzechową szafę i tokarnię. Ojciec już dawno kasłał. Jak Nelly siedziała z mamą przy ojcu, kiedy ojciec był bardzo chory, Nelly opowiadała o Dżeku. I mama powiedziała:

— Chciałabym go poznać.

Jeżeli Dżek chce, może wstąpić na górę; zobaczy ich mieszkanie.

Dżek wszedł na górę.