Co to za posiedzenie.

— Zobaczycie, że przyjdzie kierownik, jak będziecie hałasowali.

A kierownik akurat ma lekcję w sąsiedniej klasie.

Dwoje stoi przy tablicy i maże.

— Idźcie na miejsce — prosi Dżek.

— A co będziemy szli? Niech się naprzód uspokoją, to pójdziemy.

Zaczynają się przesiadać z jednej ławki na drugą.

Jedne ławki puste, a na drugich pchają się po czworo, kłócą się i robią sery (to znaczy spychają).

— Zobaczycie, atrament wylejecie.

No i rozumie się, wyleli114.