— Co pani szkodzi? — odzywa się Harry.
— A jak my chcemy? To przecież nasze pieniądze.
— A jak pani nie pozwoli w szafie trzymać, co wtedy zrobimy? — pyta się Dżek.
Dżek sam nie jest zadowolony, że nie wolno, ale nic nie mówi. Niech wszyscy poproszą, to pani zobaczy, że wszyscy.
— Bo ja bym kupił futbal117.
— A ja łyżwy.
— Wszystko chcą tylko dla siebie — powiedziała jedna z dziewczynek.
— A wam może wstążki kupić?
— No więc, co by się stało takiego? Jak mamy długie włosy, to musimy mieć wstążki.
— Widziałem na wystawie książkę: Jak zrobić domowy telefon — mówi Dżems.