— Już nie będę.
— Jak nie będziesz, to bardzo dobrze, a dziś posiedzisz dwie godziny. Zrozumiałeś?
I znikł.
— No co?
— Idźcie do diabła!
Stasio wraca do klasy i wybucha gwałtownym płaczem.
— Przemyski, wyjdź z klasy — woła z daleka Malinowski.
Stasio nie odpowiada. Malinowski nie śmie drugi raz powtórzyć rozkazu.
Do klasy wchodzi klasowy gospodarz: czy wszyscy wyszli, czy okna otwarte?
— A ty co? Aaa, Przemyski. — Źle, źle: wczoraj trzy pałki, dziś koza49.