Wezwano pierwszego świadka. Był to kąpielowy z tej samej łaźni, w której oskarżony pracował.
— Czy oskarżony od dawna był kąpielowym?
— Od pół roku.
— Czym zajmował się poprzednio?
— Nie mówił nam o tym nigdy. W ogóle on bardzo mało mówił.
— Życia jego prywatnego nie znaliście zupełnie?
— Wiedzieliśmy, że chodzi do jakiejś dziewczyny.
— Czy nie bywał nigdy pijany, nie wydalał się, nie „znikał” nagle na dni kilka?
— Owszem, pił, ale rzadko. Zdaje mi się, że dwa, trzy razy „wszystkiego”.
— Gdzie i z kim przebywał wówczas?