„Co będzie za sto lat? — Domy. — A w tych domach? — Ludzie. — Co to jest szczęście? — Co to jest śmierć? — Co to jest życie?”

I znów:

— Po co?

„Biedny Juraś... Juraś nie wiedział, ale ja wszystko — wszystko wiem”.

Podałem nowe ogłoszenie:

„Korepetytor skromnych wymagań poszukuje kondycji; i przyjmie wszelkie warunki”.

I otrzymałem ofertę:

„Czytałem, że pan szuka mniejsca więc może pan pofateguje się do mnie, bo ja potrzebuje do dzieci akurat skromnych wymagań”.

Pod nazwiskiem i adresem grubymi literami dopisano:

Właściciel domu.