Ale dlaczego stróż go nie widział, kiedy wchodził do bramy?
Pan Jan wszystkiego się wypiera — i skąd by znowu miał tyle pieniędzy?
I żeby pan Jan, chodziłby do znajomych, a nie po obcych.
A u niektórych nazywał wszystkich po imieniu i wypytywał o krewnych.
Domysły, dociekania, wątpliwości.
Dzieci wierzą i dużo mówią o Świętym Mikołaju.
Drobny pozornie epizod pchnął myśl moją na nieznaną uprzednio drogę, która doprowadzi mnie do poznania prawdy. Czuję, że skupiają się we mnie nieznane siły, które strzelą światłem — i światło przyświecać mi będzie do ostatniego oddechu życia. Czuję, że bliskim jestem wydobycia z otchłani duszy mojej celu, z którego wykrzesam szczęście.
Przez godzinę byłem świętym.
Nie było we mnie żadnej namiętności, żadnego żądania — tylko myśl smutna, smutek rzewny, rzewność błogosławiąca światu — wszystkiemu, co żyje i cierpi, i błądzi.
Wrażenia doznane owej czystej godziny wigilijnej nie dadzą się porównać z żadnymi z przeżytych uprzednio.