— Chcę, żebyś był człowiekiem.
— Po co?
Ojciec wstaje z krzesła i chodzi po pokoju.
— Wstyd mi przynosisz.
— Wobec kogo?
— Wobec wszystkich.
— A kto są ci wszyscy?
— Ci wszyscy to są ludzie.
— A co znaczy: być człowiekiem?
Ojciec staje przy oknie i bębni w szybę.