— A jak ja pana poproszę?

— To także nie powiem.

— A jak ja pana bardzo poproszę?

— To panna Stefcia umie bardzo prosić? A jak to się bardzo prosi?

— Jaki pan niedobry.

(Rozkosznie zepsuty dzieciak. Tak mało wie, a tak wiele przeczuwa).

— Czy pani umie flirtować?

— Niech pan nie nalewa, bo nie będę piła.

— To pani tak kocha Jadzię; to pani tak dobrze życzy mojej siostrze? Bardzo ładnie... O, widzi pani, mama patrzy na panią i kiwa głową. Mama pozwala.

— Nie potrzebuję, żeby mama pozwalała albo nie pozwalała. Jak zechcę, to sama będę piła.