Godzina 4 minut 55

Fort pierwszy zdobyty.

Szczegóły w liście...

Jak wiadomo, napad dla odróżnienia od obrony zdjął bluzy i walczył w koszulach. I oto napad użył fortelu: część napadu, ukryta za wałem, poubierała bluzy, niepostrzeżenie zmieszała się z obroną i wywołała zamieszanie i popłoch.

Zanim obrona zrozumiała, co się stało, sztandar pierwszego fortu został zdobyty.

Zupełnie niesłusznie oburzał się generał Górecki. Nie dość być mężnym, należy być przewidującym, spostrzegawczym, uważnym, zawsze przygotowanym na podstęp i zasadzkę nieprzyjaciela. Toteż niedługo trwał gniew: traktat pokoju101 spisany przy drugim forcie pogodził napad i obronę, a reszty dokonał śpiew chóralny obu kolonii przy zapalonym stosie, żywy obraz w ogniu bengalskim102 i fajerwerki.

Rozdział dziewiętnasty

Listy. Kochani rodzice, czego i wam życzę. Pan nie umie listów pisać. Echo domu.

Nie można pisać o kolonii i nie wspomnieć choćby w krótkości103 o listach. Toć104 codziennie choć kilku chłopców listy otrzymuje, a piszą je z wielkim hałasem, wielkimi przygodami i licznymi skargami raz jeden w tygodniu.

— Proszę pana, on zabrał mi pióro, nie chce dać atramentu, zamazał, kleksa zrobił, pcha się, przeszkadza, zagląda...