Być może, że stało się to równocześnie, na jedno proszę jednak zwrócić uwagę. Szałas Siedlickiego opierał się o drzewo, co znakomicie ułatwiało pracę, gdyż pień drzewa stanowił jedną ścianę szałasu i służył za oparcie dla dwóch pozostałych. I przez cały dzień następny budowano szałasy obok drzew. Później dopiero nauczono się łączyć u góry trzy skośnie wkopane w ziemię gałęzie, stanowiące korpus dwóch bocznych i tylnej ściany. I to ulepszenie, bezsprzecznie doniosłe, zawdzięczać, zdaniem moim, należy Bartyzkowi, który budowę swojego szałasu wzorował na płóciennych żołnierskich namiotach.

Jeszcze jedno przytaczam na poparcie mojego twierdzenia. Siedlicki i Dawidczyński zbudowali swój szałas w ukryciu, głęboko w lesie — w mniemaniu, że szałasów budować nie wolno, a Bartyzek, Pogłud i Dąbrowski obrali plac pod budowę na górce koło drogi, przez którą codziennie szliśmy do kąpieli, a więc już jawnie, gdy ogłoszono odnośne pozwolenie.

Nie chcę podawać w wątpliwość dobrej woli przeciwników — niech obalą moje dowody, a przytoczą własne. A sprawę uważam za tym ważniejszą, że staję w obronie dwóch srodze przez los ściganych bezdomnych tułaczy. Piękny szałas Bartyzka istniał do końca sezonu, tam mieszkał burmistrz późniejszej osady Łysej Góry, tam była siedziba Towarzystwa Przyjaciół Książek i Opieki nad Samotnymi. A Siedlicki i Dawidczyński? O, jak często pełnym zawodów i cierpień jest życie tych, którzy nowe ludzkości torują drogi.

Kiedy odfotografowano123 szałas Siedlickiego, nie, by był piękny, ale że pierwszy, a więc z konieczności niedoskonały, kiedy wydano pozwolenie na budowę szałasów i obwarowano je licznymi ograniczeniami — zbrakło Siedlickiemu i Dawidczyńskiemu cierpliwości do dalszych wysiłków i ulepszeń, część gałęzi darowali, zgubili, resztę im rozkradziono i do końca wiedli żywot tułaczy.

Gdy postała124 później bogata osada Miłosna, wygnano z niej Siedlickiego za niespokojną, burzliwą jego naturę; Dawidczyński uwikłał się w brzydki proces o łamanie świeżych gałęzi, kilka razy przystępował do budowy coraz gdzie indziej i z kim innym125, zawsze się w połowie roboty pokłócił, podobno już przed samym wyjazdem zapisał się do Towarzystwa Śpiewaczego i zyskał wstęp do szałasu „Lutni”.

W budowie szałasu Siedlickiego i Dawidczyńskiego brał udział podobno i Michałowski z grupy C. Pogłoska to niesprawdzona, postać to legendowa, może ktoś podjętą przeze mnie pracę doprowadzi dalej i odnajdzie w archiwach materiały dostateczne do monografii o Michałowskim z grupy C; ja i tak uginam się pod brzemieniem nad wyraz wszelki trudnego zadania.

II. Pozwolenie na budowanie szałasów

Udało mi się odnaleźć dokument potwierdzający pozwolenie na budowanie szałasów. Sądząc z jego treści, jest to jeden z późniejszych już statutów, ułożony wówczas, gdy sprawa budowania szałasów znaczne poczyniła postępy:

„Niniejszym wiadomym się czyni wszystkim mieszkańcom kolonii Wilhelmówki, że pozwala się na budowanie szałasów z obowiązkiem przestrzegania odnośnych przepisów i ograniczeń:

1. Wydzielone pod budowę grunty: piaszczyste, wzniesione, a więc dostatecznie suche, są następujące: górka pod dziką gruszą na miejscu byłej fortecy i górka na lewo od drogi, która prowadzi przez las do kąpieli.