Ktoś pierwszy zaczął śpiewać — wszyscy teraz śpiewają.

— Proszę pana, czy do Zofiówki jest wiorsta?

— Czy to prawda, że będzie muzyka i będziemy tańczyli?

Tańcowała ryba z rakiem,

A pietruszka z pasternakiem.

Cebula się dziwowała,

Jak pietruszka tańcowała.

— Ja będę nogi podstawiał, żeby się przewracali — projektuje Achcyk, który bije, gdy Zechcyg46 na niego wołają.

A mały Wiktor Krawczyk co chwila wybiega z pary i pyta się, czy jeszcze daleko.

— Trzy mile za piec — drażnią się z nim chłopcy.