I opowiedziała dalej, że jej dziewczynka nogę podstawiła naumyślnie, potem się tłumaczyła, że nienaumyślnie, ale to nieprawda; że dziewczynki bardzo lubią się kłócić, a potem mówią:
— Poczekaj, powiem twojej mamie na stacji.
Że bardzo lubią Polcię, bo jest sprawiedliwa dyżurna, a Wacia daje chleb grubo posmarowany tylko swym znajomym, a Olesia zawsze mówi prawdę w oczy, ale nigdy nie obgaduje.
Kropeleczka byłaby długo jeszcze opowiadała, ale Franek znalazł ogromne mrowisko pod drzewem i trzeba było obejrzeć mrowisko, nakarmić mrówki chlebem z dzisiejszego podwieczorku.
— Nie uradzi82 sama.
— Uradzi.
— A nie: widzisz, poszła zawołać na pomoc.
Mrówki podrobiły chleb na małe kawałki i wnoszą je w głąb mrowiska.
— Tam są korytarze i pokoje.
Opowiadają teraz, co czytali o mrówkach, ich krowach, wojnach.