— O, i po drzewie chodzą.

— Uch, jakie to grube drzewo.

— Daj, ja obejmę. A ty obejmiesz?

Każdy chce teraz objąć grube drzewo, a ostrożniejsi przestrzegają, żeby mrówek, które chodzą po drzewie, nie udusić, żeby mrowiska nie uszkodzić.

Trąbka. Do domu na kolację.

— Juuuż?

Sporo czasu upłynie, zanim trzysta dzieci się zbierze.

— Oj, gdzie ja byłem, tak daleko.

— Patrzcie go, tak daleko był i kurków83 nazbierał, a ja byłem bliziutko i dwa prawdziwce znalazłem.

— A jeden chłopak znalazł takiego prawdziwca jak czapka.