Jeszcze nie doczytał Kajtuś do końca wszystkiego, gdy gazeciarze zaczęli znów krzyczeć:
— Drugi nadzwyczajny dodatek.
— Niezwykłe wypadki w Łazienkach! Dodatek drugi!
— Bogini grecka, kiełbasa i serdelki!
— Lwy i tygrysy w parku królewskim!
— Huragan powywracał drzewa!
— Liczne ofiary!
Wie Kajtuś, że ofiar nie było. Napisali tak, żeby gazet sprzedać więcej.
„Niech piszą. Co mnie to wszystko obchodzi?”
Tłumy stoją przed restauracją.