Nie jest Kajtuś pętakiem ani złodziejem. Przecież mógł wodę wypić i uciec. A pić mu się chciało.
— Sama oszukanica.
I na nią zły, i na siebie.
I na kolegę.
— Te, słuchaj — pyta się kolega — co znaczy: fiołki w głowie?
— Pewnie, że nie wie, co gada. Sam się możesz domyślić.
Zatrzymali się przed fotografem.
— Wejdę z tobą.
— Jak sobie chcesz.
Wchodzą.