— No pisz — kazał nauczyciel.
Kajtuś niechętnie bierze kredę do ręki.
Pan dyktuje zadanie, może nawet łatwe, ale Kajtuś nie chce.
— Powtórz.
Powtarza źle. Na złość.
— Źle. Podróżować umiesz, a głupiego zadania powtórzyć nie potrafisz?
No właśnie. Dlatego, że głupie i wcale go nie obchodzi.
Kajtuś jest czarodziejem i męczyć się nie pozwoli. Nie będzie siedział w szkole.
Położył kredę, polizał palce, spojrzał drwiąco na tablicę; pomyślał swym tajnym sposobem:
„Mocą swoją i wolą, i rozkazem żądam, żeby była już godzina dwunasta”.