— Zawiadamiam pana, że garnizon78 zebrany w komplecie. Na Saskiej Kępie są saperzy, niedaleko mostu. Na Pradze, na Woli i na Ochocie pancerki79 i czołgi. Nad miastem stale dwa aeroplany. Bomby łzawiące wysłane.

— Dziękuję, otrzymałem już.

— Gdyby byli ranni, można ich kierować do szpitala wojskowego.

— Rozkaz.

— A teraz kładę się spać. Jutro trzeba być czujnym i trzeźwym. Radzę panu zrobić to samo.

— Niestety, panie pułkowniku, nie mogę.

— Ano, rób pan, jak chcesz. Dobranoc.

— Cześć.

Telefon.

— Kto mówi?