Muchy na lekcji? To było pięć tygodni temu, nie, trochę dawniej.
Dzwonek? Chyba się woźny pomylił na zegarze.
To wie, tego nie zauważył. Tak mu się zdaje.
Znów auto zajechało. Do kancelarii wchodzi doktór ze szpitala i pielęgniarka.
— Czy znasz?
Zna. Przecież leżał w szpitalu. Wita się. Uśmiecha się zażenowany.
— I cóż, o czym tam mówiłeś?
— Kiedy miałem gorączkę, podobno mówiłem o czarach. Znam dużo bajek.
— Obiecałeś mi pałac zbudować na szklanej górze — mówi pani pielęgniarka.
— A mnie groziłeś, że zamienisz w osła.