W domu wolno oprzeć się o stół, gdy ojciec opowiada, wolno oprzeć się o łóżko, gdy mama mówi bajkę, oprzeć się o kuferek, gdy babcia wspomina dawne dzieje.
W domu wolno pochylić się i przeciągnąć, zapytać, gdy się nie rozumie.
A w szkole chcesz powiedzieć słówko, zaraz podnoś dwa palce do góry i czekaj.
No tak. Dużo w klasie dzieciaków i pani nie może osobno rozmawiać, bo inni zaczną hałasować. Ale to strasznie przeszkadza.
— Cóż, Antoś? — pyta się ojciec. — Jak ci się w szkole powodzi?
— Hm.
— Co w szkole słychać?
— Nic.
Nie bardzo nawet lubi rozmawiać o szkole.
Przeniosła go pani na czwartą ławkę koło okna.