Ale nie wolno przez okno wyglądać.
Na pierwszej ławce sąsiad był spokojny, a ten z czwartej zaczepia. Z tyłu za ucho ciągnie. Nie boli, ale czego zaczyna?
Chcesz powiedzieć, żeby przestał, i pani zaraz:
— Nie odwracaj się.
— A co zrobię, jak muszę?
— Idź do kąta.
— Pani nie wie i mówi — mruczy Kajtuś.
— Wyjdź za drzwi.
Aż wezwali ojca do szkoły.
— Co tam zwojowałeś?