— Dużo się boję.

Kajtuś go ręką tylko, a on zawadził łokciem o kałamarz18 i atrament wylany.

I kłamie jeszcze.

A pani nie wierzy Kajtusiowi.

Innemu się uda, a Kajtusiowi nie.

Stara się Kajtuś.

Na próżno.

Jeśli na lekcji cichy, na przerwie coś zmajstruje.

Aż złość bierze.

I już nie warto się starać.