Mówi ojciec, że nie ma czarodziejów, ale jest fakir20 indyjski. Można go zakopać w ziemi, a on będzie żył. Czytał ojciec o fakirach w gazecie.

Czasem i gazeta kłamie.

Żeby tak wiedzieć wszystko zupełnie na pewno.

Wydaje się Kajtusiowi, że przedtem ciekawiej było na świecie.

Gdzie teraz domy i Warszawa, były wtedy lasy i bagna, i niedźwiedzie.

W lasach ukrywali się zbójcy.

Byli rycerze.

Byli królowie w koronach.

Sześć białych koni ciągnie złotą karetę królewską.

Było na co popatrzeć.