A ten się śmieje.
— Za mały jesteś. Za głupi.
Zawstydził się Kajtuś.
Potem nie pytał się chłopców. Bo dziewczynki cierpliwsze.
Troszkę wytłumaczyły.
A ojciec resztę.
— Widzisz. Tak jest „kot”, tak jest „kos”, tak będzie „koń”.
Nareszcie wie.
Sam się domyślił, dlaczego: „rak” i „rok”, dlaczego „bat” i „but”.
Przeczytał na ulicy: „Kino”.