Albo na ojca.

„Chcę pięćdziesiąt groszy. Na kino. Żądam. Proszę. Chcę być w kinie!”.

Ano, raz się uda, wiele razy się nie udaje.

Nic dziwnego. Czary są trudne. Zaczyna dopiero.

Kajtuś czeka cierpliwie.

Aż się doczekał.

Pierwszy czar był taki.

Pan chciał postawić zły stopień. Nie Kajtusiowi, nawet nie dobremu koledze, a zwyczajnemu chłopcu.

Kajtuś mocno pomyślał:

„Niech pióro zginie”.