A mama:

— Za co?

Mówię:

— Nie uważałem.

— Dlaczego nie uważałeś?

— A tak zamyśliłem się.

— A o czym?

Prędko obieram — niby zajęty — i nie odpowiadam.

— Widzisz, niedobrze, że zapomniałeś. Dziecko porządne wstydzi się stać w kącie i stara się już więcej tego nie robić. Przecież pani stawia w kącie dla nauki, dla przykładu: żebyś lepiej wszystko zrozumiał. A jak zapominasz, to cała nauka z kary idzie w las. Trzeba swoje kary pamiętać.

Spojrzałem na mamę i myślę: