Więc mówię:
— Byłem, gdzie się paliło. I odejdź.
A ona:
— Co się paliło?
Przecie i tak nie zrozumie. Ale jestem cierpliwy. Mówię:
— Sklep się palił.
A ona:
— Dlaczego?
Mówię:
— Dlatego, że masz zasmarkany nos! Idź sobie wytrzyj!
Więc mówię:
— Byłem, gdzie się paliło. I odejdź.
A ona:
— Co się paliło?
Przecie i tak nie zrozumie. Ale jestem cierpliwy. Mówię:
— Sklep się palił.
A ona:
— Dlaczego?
Mówię:
— Dlatego, że masz zasmarkany nos! Idź sobie wytrzyj!