Są niedelikatne wyrazy, których się w szkole nie powinno mówić. Często można człowieka nie lubić za jaki wyraz niemiły, który często się powtarza.
A pani kazała mi iść najprzód89 do kąta, a potem zaraz do tablicy. Kazała rozwiązać zadanie. Zupełnie łatwe. Od razu wiedziałem odpowiedź. Po cichu obliczyłem i mówię:
— Piętnaście.
Pani udaje, że nie słyszy.
— Powtórz zadanie.
Zły jestem. Mówię:
— Będzie piętnaście. Czy nie?
A pani:
— Jak zrobisz, będziesz wiedział. Rób dla całej klasy.
Zaczynam niechętnie powtarzać. I poplątałem. Chłopcy zaczęli się śmiać.