— Będę wam dawał, żebyście złamali.

— A masz?

— Pewnie, że mam.

Stawia się czy naprawdę?

Ale poleciał i przyniósł.

— Twój?

— A czyj?

— Może ojcu wziąłeś?

— No to ja wziąłem, a nie ty.

A jak bez pozwolenia weźmie i będzie awantura — wszystkim się dostanie.