I potem mówi:
— Już jadę.
Ja się przestraszyłem, że już zaraz, i prędko wyjąłem pocztówkę z aniołkiem, bo się przestraszyłem, że nie zdążę. Że już nie będę mógł jej dać.
Pokazuję. I:
— Czy ładna?
Ona cicho powiedziała:
— Ładna.
Więc mówię zupełnie już cicho:
— Może chcesz?
Nie chciałem, żeby Irenka widziała. Bo małe dzieci lubią się wtrącać. I może coś głośno powie.