Powiedziałem „patrz”. To znaczy, że jej „ty” powiedziałem.

Ale się „P” trochę zamazało.

Powiada:

— Nic nie szkodzi.

I później:

— Bardzo ładnie piszesz.

I jeszcze:

— Napisz dla kogo i od kogo.

— Po co?

Marychna pomyślała, głowę w bok przechyliła i mówi: