Zły jestem, że jemu tak łatwo, a ja dalej samotne życie wiodę. Bo pies jest przyjacielem człowieka.

Wiem, że zazdrość — brzydkie uczucie. Ale czy można nie zazdrościć, jeśli komu się dobrze powiedzie i nawet nie umie ocenić?

I ciekawy jestem, czyby Łatek mnie poznał. Więc tylko ukrywam urazę i mówię:

— A czy będę mógł go kiedy zobaczyć?

— Nnoo, jak przyjdziesz, to ci pokażę.

— A wziąć go do domu na jeden dzień aby?

— Ooo, zaraz chcesz wszystko. Jak mój, to mój. Zresztą czy myślisz, że zechce teraz iść z tobą?

— Skąd wiesz? Może zechce?

— Już do mnie się przyzwyczaił.

— No to go sobie trzymaj.