Teraz on śmiać się zaczął, ale potem spoważniał nagle:

— Żal mi pana serdecznie. Więc życie uczyniło pana tak nieufnym? Więc pan nie wierzy, by ktoś mógł wynagrodzić prawdziwą zasługę?

Czy mnie przekonał? — Nie! — Niby to był szczery, ale czy człowiek wykształcony nie umie udawać? — Może w ten sposób chciał rozwiać moje wątpliwości?

Przez kilka następnych miesięcy nic podejrzanego w działalności nowego dyrektora nie zauważyłem, jednakże czułem niechęć ku niewyraźnemu, podejrzanemu człowiekowi i, skorzystawszy z pierwszej nadarzającej się sposobności, przyjąłem posadę w innym biurze, z pensją sześćdziesięciu rubli miesięcznie.

Teraz przynajmniej odzyskałem spokój, sen i apetyt.

Powołanie

Zwykło się mówić tak:

— Pan Władysław jest adwokatem, pan Piotr jest chemikiem, pan Kazimierz jest nauczycielem, pan Jan jest lekarzem.

Powinno się zaś mówić w znakomitej większości wypadków:

— Okoliczności życiowe zrobiły pana Władysława adwokatem; okoliczności życiowe uczyniły pana Piotra chemikiem; wskutek zbiegu okoliczności życiowych pan Kazimierz stał się nauczycielem itd.