— Z jedną kopertą czy z dwiema?

— Z dwiema.

— I łyżwy?

— I łyżwy.

— I chleb świętojański?

— I chleb świętojański...

Zdał.

Posadziłem chłopaka na wieży ratuszowej — woziłem go po całym mieście i wołałem:

— Zdał, zdał, zdał!

A ludzie rzucali czapki w górę i całowali mnie po rękach.