I trzasnął drzwiami.

— Każecie odejść? — pyta się Maciuś.

— A źle ci u nas?

— Dobrze, ale pan ogrodnik ma złość na mnie.

— Bo jesteś uparty. Trzeba powiedzieć, coś widział.

Maciuś się uśmiecha smutnym uśmiechem: ma opowiedzieć, co widział?

Nadeszła zima.

— Czy mogę chodzić do szkoły?

— Jak cię wezmą, to chodź. Roboty mało.

Idzie Maciuś do szkoły.