— Znajda107 idzie.

Maciuś nie znał porządków szkolnych. Idzie sobie, wchodzi z chłopcami, siada na ławce.

— To moje miejsce, ja tu zawsze siedzę.

Spędzają go z każdego miejsca — śmieszy ich to.

— Czy pani cię zapisała?

— Jaka pani?

Stanął przy ścianie, a oni wokoło.

— Ot dumy. Niech stoi. Zobaczymy, co pani powie.

Dzwonek. Siedzą — czekają.

Wchodzi pani.