— A gdzie są te wilki?
Nie wiadomo: uciekły. Ludzie mówią, że je widzieli na mieście, że biegają po ulicach. Ale nie można wierzyć, bo są przestraszeni i każdego psa nazywają wilkiem. Już puścili plotkę, że wszystkie zwierzęta uciekły z klatek. Jedna kobieta przysięgała się203, że ją gonił tygrys, hippopotam i dwa węże — okularniki.
Kiedy się dowiedziała o tym Klu-Klu, zaraz wypytała się, co to za zwierzęta wilki, bo w Afryce nie ma wilków, więc ich nie znała.
— Czy one ryczą, jak mają napaść?
— Czy skaczą?
— Czy chwytają zębami, czy drą pazurami? Czy napadają zawsze, czy jak są głodne?
— Czy są odważne, czy tchórzliwe?
— Czy mają dobry słuch, węch, wzrok?
Aż wstyd było Maciusiowi, że tak mało wie, ale co wiedział, to wytłomaczył.
— Ja myślę — powiedziała Klu-Klu, że one się ukryły w samym ogrodzie. Pójdę z setnikami i załatwię to bardzo prędko. Ach jaka szkoda, że nie uciekły także lwy i tygrysy. To byłoby lepsze polowanie.