Szeptem:

— Bo się wstydzę.

Proponuję:

— Czy chcesz teraz ze swego przepisać na czysto, czy ja ci napiszę na kartce, a ty z kartki przepiszesz?

Daję papier listowy i kopertę. — Dwa razy próbował, nie udało się. — Tyle papieru zepsuł. — Dobrze, jutro z mojej kartki przepisze.

Zadania arytmetyczne robiliśmy bez przerwy półtorej godziny.

— Już dosyć?

— Nie, do końca stronicy.

Kto wie, czy zbiór zadań nie jest najlepszym podręcznikiem do ćwiczeń w czytaniu. — Zadania, zagadki, szarady, żartobliwe pytania — dziecko je nie tylko musi, ale chce zrozumieć. — Zresztą nie wiem: może rozdwojenie uwagi nie jest pożądane. — Dość, że w dzisiejszej lekcji zadania wyrugowały i zastąpiły czytanie.

— Ile pan papierosów pali, pewnie pięćdziesiąt?