Pauza.

— Prawda, że jak będzie ciepło, to będziemy na koniach jeździli? (To dla niego ważne — pamięta obietnicę).

— Lepiej, żebyśmy nie jeździli, a stali na miejscu.

— Nie, ja myślę — do Tarnopola.

— Konie boją się samochodów.

— No to co, jak trochę poniesie...

— A jak w bok skoczy?

Opowiadam, jak się pod Łomżą koń o mało co nie zwalił z wysokiej góry.

Kładzie się do łóżka. Ja nakręcam zegarek.

— Prawda, że są zegarki, co się w obie strony nakręcają?