Jak mu podziękować?

— Słuchaj, Stefek, jak masz o coś zapytać, albo masz zmartwienie, albo coś chcesz — to powiedz mi.

— Ja nie lubię dokuczać.

Tłumaczę, że nie.

— Jak nie można, to ci powiem, że nie, wytłumaczę. Na przykład z koniem; konie muszą wozić drzewo, chleb, chorych...

— Ja chcę, żeby pan mi przyniósł obwarzanki.

— Dobrze, będziesz miał obwarzanki.

Dziś właśnie skończył się zapas, przygotowany na okres diety.


Pojechaliśmy do Tarnopola sankami. Stefan smutny jakiś. Ani jednej z tych uwag dziecięcych, które każą nam patrzeć na to, czego już nie dostrzegamy, i wspominać to, cośmy niegdyś bardzo — bardzo widzieli.