— Nieufnie (jeszcze raz uważnie) — nieufnie (trzeci raz — z rezygnacją) nieufnie...
I czyta dalej...
Czyta:
— Biegły... biegły... Czy biedny?... Tu jest biegły...
Zastanawia go zwrot gramatyczny: „siedzisz, dziecię”. — Po przeczytaniu i upewnieniu się, że przeczytał dobrze, myśli nad tym.
— Proszę pana, czy w pana zegarku jest złota strzałka?
— Nie, zwyczajna.
— Bo są złote.