— Bo to nieładnie, pani mówiła.

— Może dlatego, że tam dużo dzieci, to byłby hałas...

Drugie: codziennie zostawiał na stole kawałek obwarzanka i na dnie trochę herbaty. Widocznie coś się w tym kryje.

— Powiedz, Stefek, dlaczego ty zawsze zostawiasz?

— Nie, ja zjadam.

— Słuchaj, synuś, jeżeli nie chcesz powiedzieć, dlaczego, to nie mów. Czasem nie chce się czegoś powiedzieć (prawo do tajemnicy!). Ale ty zostawiasz.

— Ee, bo mówią, że jak wszystko zjadać, to tak wygląda, jakby kto cały rok nic nie jadł.

Widząc, że i to przyszło z trudnością, nie nalegałem więcej. Mimo woli go uraziłem. I mnie byłoby przykro, gdybym coś zrobił dla pochwalenia się znajomością form towarzyskich i przekonał się nagle, że to wcale do dobrego tonu nie należy.

Naśladownictwo.

— Proszę pana, ja chcę pisać duże K tak, jak pan pisze.