— Nie byłem zmęczony.
Nie chce kłamać, a nie może powiedzieć prawdy.
Sprawdzaliśmy postępy w biegłości czytania. Ponieważ czytamy teraz książkę z drobniejszym drukiem, trzeba było liczyć litery.
— Tam było 37 wierszy po 17 liter — to znaczy 629 liter. Czytałeś je 210 sekund, więc 3 litery na sekundę. A tu jest 65 wierszy po 27 liter w wierszu — przeczytałeś je w sześć i pół minut. Więc prawie 5 liter czytasz w sekundę.
Nie zrobiło to na nim wielkiego wrażenia, choć ciekawie przyglądał się moim wyliczeniom.
Przed zaśnięciem.
— Pocałować cię na dobranoc?
— A bo ja święty?